Duathlon Energy Triathlon Energy Energy Meeting MTB Energy Run Energy Energy Events
17.09.2018 606

LOTTO Duathlon Energy w Ustce. Popis debiutantów

##CZASnaCIEBIE, #imprezy, #Ustka

Jeszcze nigdy podczas zawodów spod znaku Lotto Energy debiutanci nie odegrali tak dużej roli. To oni cieszyli się najczęściej z miejsca na podium. Zaskoczyli nie tylko siebie, ale także rywali. To były emocjonujące zawody Lotto Duathlon Energy w Ustce. 

Ustka potrafi zaskoczyć. W sobotę przelotne intensywne opady deszczu, silny wiatr i wzburzone morze, a w niedzielę idealne warunki dla duathlonistów. Słońce przebijające się przez chmury pozwoliły skoncentrować się na walce z rywalami, a nie z warunkami atmosferycznymi.

Komplet wyników LOTTO Duathlon Energy Ustka - 16.09.2018

Szybki bieg młodzieńca

Pierwsze rywalizację rozpoczęły… dzieci i młodzież w ramach Muller’s Energy Kids Run. Tradycyjnie podczas imprez spod znaku Lotto Energy na trzech dystansach, w trzech kategoriach wiekowych. Emocji nie zabrakło. A niektórych wyników biegowych nie powstydziliby się dorośli zawodnicy.  Aleksander Nurkowski 1000 metrów przebiegł w czasie 3:22, a Patrycja Kozina w 3:45. Ale do biegu dzieci i młodzieży jeszcze wrócimy.

Zawodnik z innej ligi

A póki co o godzinie 11 do walki stanęli zawodnicy, którzy wybrali dystans długi. Do przebiegnięcia mieli 10 kilometrów, przejechania na rowerze 45 i ponownie do przebiegnięcia 5 kilometrów. Natomiast w samo południe na trasę wyruszyli zawodnicy z dystansu krótkiego. Pięć kilometrów biegu, 15 kilometrów na rowerze i na koniec ponownie 2,5 kilometra biegu. Rywalizację na tym szybszym dystansie wygrał Karol Dampc, który na metę wbiegł przed Pawłem Czajkowskim. Walka o pierwsze miejsce rozstrzygnęła się na drugim bieganiu. Ku zaskoczeniu wielu kibiców w strefie zmian po rowerze pierwszy był Paweł Czajkowski, który świetnie pojechał. Choć jak sam stwierdził, nie do końca.  

- Trzeba zacząć trenować, to wtedy będzie dobre jeżdżenie – stwierdził na mecie Paweł.  I zaraz dodał: Wiedziałem, że przegram rywalizację z Karolem na bieganiu. On biega w innej lidze. Jest dla mnie za mocny.

Trening przed Mistrzostwami Polski w Gniewinie

I trudno się z Pawłem nie zgodzić, tym bardziej, że Karol w Lotto Duathlon Ustka wystartował po chorobie.

- Bieganie jest moją silną stroną i udało mi  się dogonić Pawła – powiedział Karol Dampc. -  Wystartowałem, bo za dwa tygodnie Mistrzostwa Polski i chcę powalczyć o jak najlepsze miejsce w Gniewinie. Tanio skóry nie sprzedam.

Pudło na tym dystansie uzupełnił Radosław Zajk.

Jako trening przed Mistrzostwami Polski w Gniewinie, które odbędą się 30 września 2018 roku, start potraktował także Marek Barczewski, który zajął drugie miejsce na dystansie długim.

- Wyścig fajny, ale na dogonienie Mateusza już nie wystarczyło sił – powiedział na mecie. – Jednak liczę, że cała moc będzie podczas mistrzostw.

Do Gniewina wybiera się także zwycięzca na dystansie długim Mateusz Koperski. Choć w jego przypadku to będzie walka o utrzymanie formy, która po sezonie triathlonowym trochę spadła.

- Cieszę się z wygranej, bo widzę, że forma spada, a rywale mocno cisnęli na rowerze – mówił na mecie Lotto Duathlon Energy w Ustce. - Jeszcze postaram się przygotować do startu w mistrzostwach. Będę chciał powalczyć bo bieganie i rower to lubię najbardziej. Widać to było tutaj, mimo, że w tygodniu przed Ustką byłem przeziębiony. Odczułem to, ale wygrałem i to jest dobra wiadomość.

Wielka radość

Trzeci na mecie na dystansie długim był… biegacz Szymon Gwardjak, który najmocniej okazywał tego dnia radość na mecie.

- To mój debiut – tłumaczy. - Jestem mega zadowolony. Startuję w biegach ulicznych i pomyślałem, że spróbuję sił w czymś innym. Cieszę się, że tak się to skończyło.

To się nazywa debiut. Równie piękny  pierwszy start w tej dyscyplinie zaliczyła Monika Woźniak.

- Było rewelacyjnie – stwierdziła. - Moim największym atutem jest kolarstwo, ale po pierwszym bieganiu w strefie zmian też byłam pierwsza. Nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy. To mój debiut w duathlonie, a także zakończenie sezonu. Wisienka na torcie w tym roku i bardzo się cieszę, że udało się wygrać.

Monika wygrała na dystansie krótkim. Tuż za nią na mecie zameldowała się 16-letnia Zofia Foltyniewicz, która krótko stwierdziła, że wszystko jej się udało tak jak chciała, a z drugiego miejsca jest bardzo zadowolona. Trzecia ze stratą zaledwie 23 sekund do zwyciężczyni na mecie była Lucyna Kuklińska-Nurkowska z Ustki, która tego dnia oprócz swojego startu kibicowała i wspierała wielu podopiecznym, którzy spisali się na szóstkę.

Było świetnie, było ciężko

Na długim dystansie wśród Pań wygrała Martyna Chodor, wielokrotna mistrzyni Polski w kickboxingu i taekwondo.  

- Było świetnie… Było ciężko – stwierdziła krótko z uśmiechem na ustach.

Tuż za nią na metę wbiegła Magdalena Matulewicz.

- Pierwszy raz zmierzyłam się z tym dystanse i nie poszło mi na rowerze – przyznała. - Za brakło formy. Ale jestem zadowolona.

Podium uzupełniła Ewelina Skwarczak-Zawierowska, która start w duathlonie potraktowała jako trening przed maratonem, w którym startuje za dwa tygodnie.

- Pierwsze bieganie i rower było dobrze, a na drugim bieganiu nogi odmówiły posłuszeństwa. Mam nadzieję, że za dwa tygodnie na maratonie nie będzie takich niespodzianek – stwierdziła.

 Rywalizowały dzieci i młodzież

I jeszcze należy się wrócić do rywalizacji w ramach Muller’s Energy Kids Run. Najmłodsi ścigali się na trzech dystansach: 200 metrów, 500 i kilometra. I tak wśród dziewczynek na najkrótszym dystansie wygrała Alicja Zawierowska, przed Kingą Zarzycką i Marią Grużewską. Wśród chłopców najszybciej 200 metrów przebiegł Leon Pawlak, przed Pawłem Chaleckim i Piotrem Jażdżyk. 500 metrów najszybciej wśród dziewcząt przebiegła Martyna Woźniak, przed Nadią Pawlak i Julią Czajkowską. U chłopców z wygranej cieszył się Szymon Majcher przed Marcelem Szulcem i Kacprem Kodłubańskim. Wspomniani zwycięzcy w biegu na 1000 metrów to Patrycja Kozina przed Julią Żukowską i Aleksander Nurkowski przed Mateuszem Mrozem.

Trzeba się ruszyć

Lotto Duathlon Energy w Ustce przeszedł do historii.  Można go podsumować krótkim zdaniem. Była super pogoda, była rywalizacja i było dużo uśmiechów. Bo tak się bawią ludzie, którzy ruszyli… dupę. Tak na mecie podsumował start 63-letni Pan Mieczysław, dziadek trójki wnucząt, który przyznał na mecie, że jeździ na rowerze od dziesięciu lat.

- Niedawno przejechałem ze Świnoujścia do Ustrzyk ponad 1000 kilometrów – zdradził. - W tym roku dodatkowo wystartowałem w czterech triathlonach. Wygrałem na dystansie 1/8 kategorię wiekową. Zawsze można, tylko trzeba ruszyć dupę – skwitował.

Tak więc można? Można. Tylko trzeba chcieć.

 

Dawid Majakowski

Następny artykuł

Partner Tytularny Cyklu

Partner Mistrzostw Polski w duathlonie

Patron medialny cyklu

Patron medialny cyklu

Aktywni - Swim, Bike, Run